wyprawy na dorsza Łeba HYDROGRAF

Katalog znalezionych fraz

italianka21


Namiar na Szmuglera 504262644, Hydrograf 662391169. Co do postu ostrego to powiem tak w Łebie na innym kutrze jak Hydrograf moja noga nie stanie chyba że w akcie totalnej desperacji. Co prawda nie sprawdziłem wszystkich kutrów w tym porcie ale na kilku byłem. Jedynie Mirek z Hydrografa stara się żeby wędkarze byli zadowoleni przedłużony rejs to normalka i często bez dopłaty. Naprawdę szuka ryby i stara się sprostać oczekiwaniom wędkarzy. Na te kilkanaście rejsów w Łebie jeszcze nie widziałem dorsza przekraczającego 6 kg. Także to twój wybór jeżeli chcesz łowić bolki do 1-2 kg. to śmiało. Terminy: 1-2 wędkarzy może uda ci się wcisnąć do Mirka i na tydzień przed rejsem ale większa ekipa conajmniej miesiąc wyprzedzenia.
pozdrawiam Maniek

19-20 listopad byłem na dorszach na Hydrografie. Nie wiem jakie kto ma doświadczenia ale ja na razie Łebę wpisuje na stałe do kalendarza wypraw. Właśnie wybieram się w styczniu. Szyper the best. 19 listopad poniedziałek przeciętnie, największy dorsz na pokładzie ok. 5 kg. Za to wtorek 20 listopada super. Nie ważne ile kto złapał (choć było naprawdę sporo dorsza) ale jeden z końcowych napływów to majstersztyk szypra. Panowie 18 zestawów w dół i 12 nie do ruszenia. Ktoś krzyknął, że to siatka a pan Mirek wyszedł ze sterówki i mówi spokojnie to są ryby. 3 poszły, 9 na pokładzie; najmniejszy 7 kg. największy 12 kg. I co wy na to panowie?


Nie chodziło mi o sprawdzone jednostki bo te każdy jakieś tam ma, ale o fryzjerów których nawet wrogowi byś nie polecił. Mój post napisałem z zamiarem wskazania tych najgorszych. Wtedy może przez anty reklamę może by zaczęli się bardziej starać. Chociaż wiem że jest wielu wędkarzy szczególnie stawiających pierwsze kroki na bałtyku, którzy nie ważne jaki jest pozim usług to i tak pojadą nawet do fryzjera. Nie polecam Kejba z Władka, Księżnej Łeby. A zwracam honor Mirkowi z Hydrografa z Łeby, Koledzy byli wczoraj u Mirka wypłynęli bardzo daleko 3 godziny powrót i sobie całkiem nieźle połowili.


Zastanawia mnie fakt pozytywnej recenzji z rejsów kolegów. Wygląda na to, że "zwiedzanie" wszystkich łajb na całym polskim wybrzeżu wychodzi Panu "bokiem" , jest to ciekawy sposób na brak profesjonalizmu z Pana strony jednakże mało skuteczny. Pływam na dorsze od wielu lat i muszę panu powiedzieć , że temat ten jest bardziej złożony niż by się wydawało. Nie wystarczy całą odpowiedzialność za niepowodzenia zrzucić na innych podchodząc do siebie bezkrytycznie . Łowiska przy tej ilości łowiących są przebłyszczone przynętami , ryba zmieniła zwyczaje- jest bardziej ostrożna. Wyniki na statkach są tak zwaną średnią długości rejsu ( chodzi o czas na znalezienie ryby ) i umiejętności osób łowiących , istotne są warunki atmosferyczne , które w tym roku wygoniły rybę na głębokie - odległe łowiska co stworzyło dodatkowe utrudnienia( po odliczeniu przelotów niewiele czasu pozostaje do łowienia ). Poza tym jako wędkarz powinien Pan znać przepisy a co za tym idzie wolno Panu złowić 7sztuk dorsza i to o wymiarze nie mniejszym niż 39cm. Widzę , że u niektórych osób wędkarstwo morskie straciło sportowy charakter i stało się wyprawą po mięso. Prowadzony przez pana ranking jednostek jest ewidentnym wskazaniem na armatorów pozwalających łamać prawo , pytam czy taki był cel tych wypowiedzi ?. Wolałbym , żeby wędkarstwo pozostało nadal pogonią za TAAAKĄ rybą ,zamiast polowaniem na wszystko co się rusza .

Pozdrawiam.