wypracowanie-Ludzie bezdomni

Katalog znalezionych fraz

italianka21


Nauczyciele myślą, że ich przedmiot jest najważniejszy na świecie i starają sie zrobić wszystko żeby było wiecej pracy z niego. Przykład: j. polski - nie dość ze co tydzień kolejne lektury (w zeszłym tygodniu opracowywałem Chłopów, w tym Ludzi bezdomnych - i znajdź tu czas na czytanie tego wszystkiego), to jeszcze jakieś wypracowanie trzeba napisać, interpretacje, czytanie ze zrozumieniem. Na weekend jest jeszcze wiecej zadane. I gdzie tu czas na relaks, odpoczynek? I jak tu sie nie denerwować... W tym właśnie leży problem. W przypadku gdy ktoś chce być dobry z każdego przedmiotu (czyt. mieć wysokie oceny), to będzie wkuwam mase niepotrzebnych i nieprzydatnych mu rzeczy. Jeszcze w podstawówce będąc miałem nauczycieli, którzy wpajali do główki, że nie trzeba być z wszystkiego orłem. Trzeba się specjalizować, wybrać sobie drogę i nią podążać. Nie można być ze wszystkiego świetnym... Co jest do wszystkiego, jest do niczego. Z pewnością znacie to powiedzenie, right?

Tylko fajnie by było, gdyby nauczyciele to w końcu zrozumieli, a nie gadali, że niby to rozumieją...

Inna sprawa - czemu na profilu mat-fiz ma być chemia czy biologia? Spoko, niech będzie przez te 2 lata (na 4), ale niech nauczyciele też wezmą to pod uwagę przy nauczaniu.

Chociaż może za bardzo się uparłem na tych nauczycieli? :unsure:

Każda szkoła miała raczej to samo.

I moja opinia na gorąco. Poziom podstawowy pisałem. Tekst papieża w pewnym sensie mi nie podpasował. Już nie będę pisał, że to może być element "papieżomanii", ale coś może w tym być. Niewielkie mi raczej problemy sprawił. Niektóre pytania były dość niejasno sformułowane...

A wypracowania dwa tematy - z "Lalki" i "Wesela" były ciekawe. Mógłbym napisać na oba, ale napisałem z "Wesela". Przeważyło to, że znajomość dramatu Wyspiańskiego mam trochę świeższą, a zakończenie "Lalki" myliło mi się z zakończeniem "Ludzi bezdomnych". Wody dużo nie lałem, co u mnie jest osiągnięciem.

Na wszystkie przedpróbne matury idę na luzaku, bez nauki. Chcę sprawdzić na co mnie stać z obecnym poziomem wiedzy. Na razie nie kalkuluję ile będę miał procent z dzisiejszej matury. Muszę sprawdzić, czy trafiłem w klucz.

Jutro podstawowy angielski, też bez stresu :).

" />ja skoncyzl dzis po 90 min ;]
na wypracowanie temat nawet prosty "ludzie bezdomni" albo "swietoszek"
wybrol ten pierwszy bo o drugim nei mom zielonego poejcia ;]

testy czytanai z zrozumieniem to niektore pytania powalone jak pies pluto bez obrazy dla niego ;p

jutro walcza z angolem a w czwartek z mata ;]

" />Nie ma to jak pochwalić się przed większym gronem, więc pozwoliłem sobie skopiować posta z Outer Rim:
Maturka próbna marzec A.D. 2008

- Polski (podstawowy): 69% - czytanie ze zrozumieniem lajtowe, wypracowanie dokumentnie spieprzyłem i najchętniej bym je podarł i zjadł; z tematu 'kreacja bohaterów Ludzi Bezdomnych', gdzie należało uwzględnić symbole Wenus z Milo i obrazu z rybakiem wyszły mi totalne bzdury - co gorsza identyczne jak w temacie o Wokulskim z próbnej grudniowej, co zresztą polonistka mi raczyła zaznaczyć
- Angielski (rozszerzony): 89% - jak zwykle poszło gładko, choć z wypracowania dostałem 'tylko' 17/18; no i dobrze, że listening był przeprowadzony po ludzku (choć nieco nagięliśmy regulamin), bo poprzednio w połowie tekstu mieliśmy dzwonek Strasznie mnie jednak wnerwia jedna rzecz - jako, że dyrekcja kazała przełożyć wyniki na oceny szkolne, a nasza anglica zastosowała zwyczajną punktację - cóż, to już czwarty test, na którym brakuje mi punkta, dwóch do piątki, a nauczycielka, niestety nie ma w zwyczaju stawiać choćby plusów do oceny. To się nazywa mieć szczęście

- Biologia (rozszerzona): 88% - tu też trafiły mi się durne błędy, więc mogło być spokojnie 95%. No ale tak to jest jak się sprawdza pracę martwiąc się, czy zdąży się na autobus

Generalnie jestem zadowolony, szczególnie, że w stosunku do grudniowej (polski - 53%, angielski - 84%, biologia - 77%) jest jakiś postęp (a sądząc z wyników reszty klasy to nie było takie oczywiste).

postscriptum - wrażenia z pierwszego posta na next-gen holonecie: Aała - to białe okienko daje po oczach


Ja juz sam nie wiem co robic xD
napisze mi ktos ten referat? xD

I przy okazji moje wypracowanie z polskiego?
Az chce sie zawolac: Ariel!
Trzeba było zawołać, może akurat by miała chwilę

[ Dodano: 10-06-09, 14:40 ]

Nadal brak chętnych do napisania wypracowania z polskiego na podstawie Ludzi bezdomnych?
upsss, przeczytałam dopiero 1 tom...

" />Z tą zmianą to zależy na jaki kierunek chcesz iść i jaki jest na niego próg. Ja mam takie kierunki, gdzie mi matma i fizyka daje przyjęcie. A co do poziomu innych matur, jak dla mnie angielski podstawa była łatwa i tu masz rację naprawdę dobre nagranie(u mnie sprawdzili już część zamkniętą mam 94%). Co do polskiego to nie był jakiś specjalnie trudny, ale nie był jakoś specjalnie łatwy, taki średni. Podobał mi się pierwszy temat wypracowania bo można było wodę lać, nad drugim nawet nie myślałem, bo "Ludzi bezdomnych" nawet nie czytałem.

Co w Ludziach bezdomnych Stefana Żeromskiego symbolizują Wenus z Milo i Rybak Puvisa de Chavannes'a? Odpowiedz, analizując poniższe fragmenty oraz wykazując związek obu symboli z kreacją bohaterów i innymi symbolami przedstawionymi w utworze.
mogl by na ten temat ktos mi wyslac na emaila wypracowanie damian1243@o2.pl
z góry dzienki bardzo mi zalezy

Witam, na poniedziałek musze napisać wypracowanie na temat: Wenus z Milo i Rybak...odniesienie treści dzieł sztuki do sytuacji przedstawionych w powieści Ludzie bezdomni...bez tego będzie kompletna klapa...jezeli ktos posiada coś takiego to bardzo bardzo prosze o zapodanie na e-mail bary-1990@o2.pl

Uczniowie ostatnich klas szkół onadgimnazjalnych mają za sobą ierwszy dzień róbnych matur. W iątek sprawdzali umiejętności formułowania myśli w języku ojczystym, na oziomie odstawowym. Pisali wypracowanie na jeden z dwóch tematów i odpowiadali na ytania dotyczące tekstu o IV Igrzyskach Olimpijskich w Londynie z 1908 r.

Maturzyści mogli isać na odstawie ‟Ludzi bezdomnych”, czy według Stefana Żeromskiego fabryki, huty, i kopalnie oznaczały nowoczesność i ostęp czy iekło dla racujących tam ludzi.
– Miałem rzeczucie, że ojawi się akurat ta lektura – rzyznał jeden z uczniów klasy matematyczno-fizycznej I LO.
Weronika Sobczyńska z tej samej szkoły wybrała drugi temat, czyli ostawy człowieka wobec Boga i Jego dzieła w oparciu o ieśń Jana Kochanowskiego ‟Czego chcesz od nas, Panieâ€ŚĂ˘Â€Â i ‟Hymn” Juliusza Słowackiego.
– Matura róbna jest otrzebna, bo daje możliwość zweryfikowania swojej wiedzy i rzekonania się, czy wybraliśmy właściwe rzedmioty – stwierdziła dziewczyna, która chce zdawać fizykę na oziomie rozszerzonym i matematykę na oziomie odstawowym.
Wyniki iątkowego egzaminu z języka ojczystego uczniowie oznają za trzy tygodnie.
Dzisiaj (poniedziałek) rzystąpią do róbnej matury z języka obcego nowożytnego. Jutro zdawać będą rzedmiot rzez siebie wybrany, zaś w środę chętni odejdą do róbnego egzaminu dojrzałości z języka olskiego na oziomie rozszerzonym. (ejm)

" />Tak, wiem, dręczą nas nimi w szkole, odpytują, każą pisać wypracowania, albo też ten koszmar mamy już za sobą. Jednakże czasem i tego będę bronić jak niepodległości, zdarzają się książki naprawdę ciekawe i wartościowe, które nam się podobają i czasem dobrowolnie do nich wracamy. Porozmawiajmy zatem.

U mnie to będą :

"Lalka" Bolesława Prusa. Świetnie napisana, bardzo dobrze mi się ją czytało. Historia w niej opowiedziana również przypadła mi do gustu. Głupia Łęcka
"Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza kocham tę książkę, kocham. A monolog księdza Robaka na łożu śmierci mhrrr
"Potop" i wogóle trylogia Sienkiewicza, wciąga, strasznie dobrze się ją czyta. Jeśli o mnie chodzi, to najbardziej ukochałam sobie "Pana Wołodyjowskiego"
"Zbrodnia i kara" Dostojewski. Za całokształt
""Proces" Kafki jak wyżej
"Ferdydurke" Gombrowicz, jak wyżej.
"Makbet" i ogólnie dzieła Szekspira.

A co mnie strasznie umęczyło?
""Cierpienia młodego Wertera" cierpiałam razem z nim, choć może nie w tym sensie ^^
"Ludzie bezdomni"
"Nad Niemnem"

Narazie tyle pamiętam

Ja zdawałem 2 lata temu. Chemia rozsz + fizyka rozsz + polski podst. Wydaje mi się, że zdanie matury pisemnej z polskiego jest bardzo łatwe - opisywałem w wypracowaniu chłopów, mimo iż ich nie przeczytałem (tylko bryk) i zdałem na 78% . Do ustnej przyłożyłem się może z 3 godziny (posługiwałem się lekturami "Ludzie bezdomni", "Kordian" (tego nie przeczytałem), oraz wierszem Norwida "pielgrzym") i uzyskałem 20/20. Inna sprawa, że matura pisemna z polskiego za grosz nie promuje kreatywności - w teście oblał ją jeden z polskich pisarzy, a profesor filozofii ledwo zdał. Promuje ona polską zasadę: pisz to co w kluczu, głowy nie wychylaj ponad szereg bo ci utniemy.