wyposażenie chlewni ceny

Katalog znalezionych fraz

italianka21

Pozoztaje jeszcze jedna sprawa co w tej chlewni ma być:
-maciory czyli sektor krycia lochy prośne porodówki i odchowalnie to napewno mało i to dużo
-cykl zamknięty wtedy mamy mniej macior a na to miejsce tuczarnie czyli nieco tańsze wyposażenie ale nadal sporo mało kasy
-sama tuczarnia na głęboką ściółkę to może byś się zmieścił jak byś sam fudamenty i posadzki wylewał conajmniej, tuczarnia bezściołowa jest droższa bo musisz dodatkowo kupić rusztabo bo betonów jest właściwie prawie tyle samo.
Jak coś się dzisiaj zacznie budować to dosłownie szok a zwłaszcza w okresie maj-sierpień wszystko idzie jak woda tzn cement cegły, stal i takie tam więc ceny rosną z dnia na dzień. Najlepiej kupić ile się da chyba na wiosnę bo wtedy niema jeszcze takiego szaleństwa i jest sporo taniej.

Co myślicie na temat tego sprzętu. Jak ktoś ma pola daleko od domu to może być to idealny sprzęt do transportu. Rozwija prędkość 75km/h. Ma na 4 koła hamulce tarczowe. Cena jego z średnim wyposażeniem wynosi 130 euro. Mam 100ha i zastanawiam się nad wersją 7230, on ma 220 km. Mam 7000 rocznie trzody chlewnej więc mam trochę tej gnojówki. Mam pola po 20km od domu. Myśle że był by to dobry zakup. Co o tym sądzicie?

@cieplym3, jak Twoim zdaniem należy rozumieć zwracanie się maciory po 5 odchowanych miotach?? A jeśli locha odchowa 5 razy po 3 sztuki - to też się "zwróci"?
Jak dla mnie, w swojej kalkulacji pominąłeś ważny składnik - cenę 20 kilogramowego prosiaka. Myślę, że przy średnio 20 sztukach odsadzonych od lochy w roku, koszt takiego 20 kilogramowego oseska to będzie w granicach 100zł (w tej chwili). Do tych 100 zł trzeba dodać koszty paszy, składnik od pracy ludzkiej, zużytą energię oraz opiekę wet. To są tylko koszty bezpośrednie.
A przecież w trakcie hodowli występują też koszty pośrednie - zużywa się wyposażenie chlewni, budynek też powinien się amortyzować.
Tym sposobem dochodzimy do wniosku, ze "koszulka robi się za krótka" i przy cenie 3,5 zł/kg nie będziesz miał czym dzielić.

Moim zdaniem, wartość wybrakowanej lochy może rekompensować koszt odhodowania loszki (mowa o cyklu zamkniętym), natomiast jej utrzymanie w trakcie wydawania na świat kolejnych miotów to jest koszt, który trzeba uwzględniać jako składową kosztów utrzymania jednego tucznika.

Czekam na Wasze opinie.

Jedyne takie na rynku ! -

ROYAL SLIDER - Są to przesuwne okna, przeznaczone do stosowania w obiektach przemysłowych i gospodarczych (hale produkcyjne, składy magazynowe, kontenery, garaże, piwnice, warsztaty, kioski) oraz rolniczych i ogrodowych (altany, stodoły, obory, kurniki, chlewnie). Okna te wykorzystywane mogą być również jako element ścian wewnętrznych (okna kasowe, podawcze).

Jako jedyne na rynku, okna gospodarcze - inwentarskie, pozwalają na pełne otwarcie skrzydła.

Okna ROYAL SLIDER z powodzeniem mogą być stosowane jako system zabudowy balkonów, przy czym brak skrzydeł otwieranych do wewnątrz przy małej powierzchni balkonu jest dużym atutem systemu ROYAL SLIDER.

Istotną cechą tych okien jest szczelność oraz odpowiednia izolacyjność termiczna i akustyczna. Wyposażone w niezawodne uszczelki i termoizolacyjny pakiet szybowy, obniżają straty ciepła na zewnątrz budynku. Możliwość zastosowania pakietów szybowych od 4 do 18mm

Są również bardzo trwałe. Dzięki temu, że nie posiadają elementów podlegających korozji, zachowują swój nieskazitelny wygląd przez długie lata. Niskie profile, charakterystyczne dla tej linii, powodują zwiększenie ilości naturalnego światła w pomieszczeniu. Są lekkie, proste w montażu i obsłudze, dzięki czemu można je zainstalować samodzielnie, bez pomocy fachowców.

Przykładowa cena kompletnego okna ROYAL SLIDER o wymiarach 1000x1000mm - już od 139 złotych !
Ceny na mniejsze standartowe wymiary - znacznie niższe !

Poszukujemy dystrybutorów na terenie całego kraju.

Pozdrawiamy - "ROYAL" Chojnów

tel. 076 819 1020
fax 076 818 1157
e-mail: royaleco@neostrada.pl

Witam, jestem tu nowy, ale od jakiegos czasu z uwagą sledze posty w tematach ktore mnie najabrdziej interesuja - uprawa ziemniakow, maszyny uprawowe, ciagniki do okolo 40tys. I wlasnie potrzebuje Waszej opinii. Wiem ze zaarz napiszecie ze o tym juz bylo. Sam nie mam doswiadczenia w tych sprzetach, a niechche popelnic bledu w kupnie, bo fundusze na zakup ciagnika byly naprawde zbierane w trudach. Mam 24 lata, skonczone studia AWF, prawdopodobnie bede w kazdym wolnym czasie pomagal rodzicom, tak jak do tej pory. Mieszkamy nieopodal Lublina - 15 minut od centrum miasta. Rodzice prowadza gospodarstwo od 1990r. Hodowla opiera sie na trzodzie chlewnej (200szt rocznie), natomiast uprawa to zboza: pszenzyto, pszenica, jeczmien, oraz ziemniaki na wczesny zbiór ok 150ton oraz na przechowalnie 150-200ton z ktorych zaopatrujemy kilka sklepow w lublinie. Cały areał to 25ha, z czego zboza 15, ziemniaki 10ha. Od tego roku sluzy nam tylko jeden ciagnik - zetor 7211, wczesniej takze T-25. Jak wiecie, im wiekszy park maszynowy tym bardziej mozna zadbac o terminowe wykonywanie zabiegow agrotechnicznych, tym bardziej jesli chodzi o ziemniaki przy ktorych jest naprawde mase pracy. Od momentu rozpoeczecia kopania - w tym roku od pocztku czerwca, zetor jest non stop przy ANNIE (rocznie okolo 400mth). Uciazliwe jest ciagle odpinanie i przypinanie maszyn, przyczep, itd. W zwiazku z tym potrzebny jest nam ciagnik. Pytanie tylko jaki? :) Na poczatku myslelismy o malym MF 255, z racji tego ze bedzie w zasadzie mogl pracowac zamiennie z zetorem przy uprawie i zbiorze ziemniakow. Lecz teraz coraz bardziej zastanawiam sie nad czyms wiekszym...... Zetor wiadomo, spali swoje, ale zrobi tez swoje! Wcale nie mowie o nim w zlym swietle, jednak chcemy go troche odciazyc w tych ciezszcyh pracach a MF 255 chyba srednio sie bedzie do tego nadawal. Dlatego od paru miesiecy sledze to forum, przeczytalem chyba wszystkie posty dotyczace MF 3060 i 3070, rozne strony z opiniami na temat tych ciagnikow. SLedze takze allegro. Ale niewiem czy to jest dobre miejsce na znalezienie dobrego egzemplarza. Chcialbym abyscie pomogli mi w zdecydowaniu sie na jakis konkretny model, niekoniecznie pomiedzy tym dwoma MF'ami.
Czego oczekuje od ciagnika?
- napewno przedni napęd - (gleby w moich okolicach są dosć ciezkie i zlewne),
- moc 80-90KM,
- 'jakis tam komfort pracy' - nie mam na mysli wszystkiego w dżojstiku czy klimy, ale poziom hałasu, resorowanie kabiny, ergonomia przyrządów,
- wzglednie przystepne ceny czesci zamiennych,
- wzgledne spalanie.

Dlaczego mysle o serii 30XX??
bo mimo swego wieku, są juz dobrze wyposazone, maja dobry komfort jazdy, podobno wzgledne spalanie, prezentuja sie w mojej opinii dosc atrakcyjnie. Najbardziej jednak boje sie tej skrzyni :/

Co proponujecie?
Moze jakis kontakt do zaufanego importera ciagnikow z zachodu z ktorym mieliscie juz stycznosc??
Czy lepiej cos z kraju??

Czym dysponuje:
- pług 4 LECHIA
- agregat uprawowy 3m
- brona talerzowa 2.5m
- brony ciezkie i lekkie
- siewnik poznaniak 3m '96
- sadzarka 2 rzędowa KORA
- kombajn ANNA
- 2 przyczepy D-47A
- oraz inne, mniej istotne urządzenia.

Wybaczcie za rozpietosc tego postu, ale w moim przekonaniu, lepiej jest najpierw naswietlic Wam co i jak u mnie, zebyscie mogli zrozumiec moja sytuacje.
Pozdrawaim!

" />Witajcie! Nie wiem skąd urwał się pan Rysiek, ale jak czytam wpisy takich buraków to otwierają mi się dwa noże. I jeszcze admin go popiera.

1.Jeżeli agencja pracy tymczasowej zatroszczy się o zakwaterowanie grupowe, zadba ona również o to, aby pracownik tymczasowy otrzymał odpowiednie zakwaterowanie po rzeczywistej cenie, zgodnie ze stosownymi przepisami prawa. Agencja pracy tymczasowej nie może czerpać zysków z tytułu zakwaterowania pracownika tymczasowego.
1.Dozwolonymi formami zakwaterowania są:
Zwyczajne mieszkanie
Hotel/pensjonat
Jednostki mieszkalne w kompleksie budynków
Domki letniskowe/jednostki mieszkalne
Zakwaterowanie na terenie ośrodka wypoczynkowego
2.Dostępna powierzchnia mieszkalna na osobę musi wynosić minimalnie 10 m2. Przy założeniu, że co najmniej spełnione zostały istotne przepisy odpowiedniej ustawy budowlanej i/lub mające zastosowanie gminne rozporządzenia budowlane.
3.Wyposażenie użytkowe musi spełniać wymagania przepisów prawa. Miejsce zakwaterowania musi być wyposażone w odpowiednie udogodnienia w zakresie wyposażenia sanitarnego, miejsca do gotowania oraz ogrzewania, a także musi być odpowiednie jako spełniające szczególne cele mieszkalne określonej grupy pracowników.
4.Bezpieczeństwo przeciwpożarowe tego pomieszczenia mieszkalnego musi być co najmniej zgodne z przepisami prawa oraz przepisami gminnymi. Również w przypadku indywidualnych obiektów mieszkalnych agencja pracy tymczasowej poświęca należytą uwagę bezpieczeństwu przeciwpożarowemu (w zwyczajnych domach mieszkalnych oznacza to umieszczenie ważnej gaśnicy, koca gaśniczego, czujników przeciwpożarowych).
5.Na miejscu muszą być dostępne odpowiednie wyraźne i zrozumiałe informacje w języku ojczystym, podające zalecane czynności oraz numery telefonów do służb publicznych w razie nagłych wypadków.
6.W dokumentacji administracyjnej agencji pracy tymczasowej dostępny jest aktualny wykaz miejsc zakwaterowania i osób w nich zakwaterowanych.

To jest cytat z „przepisów prawa” nazywa się to ABU-CAO to są holenderskie przepisy i nie ma innych, więc jeśli piszesz ,że to nie wakacje. To,tym bardziej, po ciężkiej pracy należy się wypoczynek w godziwych warunkach . A godziwe warunki dla Ciebie wyglądają chyba tak: 7 osób w 20 metrowej przyczepie ,każdy płaci około 100 euro za tydzień ,to daje około 3000 euro miesięcznie ,a koszt wynajęcia takiej przyczepy to 600-800euro za miesiąc .Trochę to dziwne skoro agencja jest ok. jak twierdzi pan Rysio ,a złości go, że ktoś narzeka na przepełnione baraki bez łóżek . Ciekawe gdzie zatem śpi pan Ryś. TO dzięki takim ludziom ,którzy godzą się spać byle gdzie , byle zarobić parę euro , agencje to wykorzystują . Pan Rysiek pewnie zgodziłby się na materacu w chlewni , bo to przecież nie wakacje i na 4 gwiazdkowy hotel nie ma co liczyć. Należy pamiętać o tym, że w przepisach holenderskich ,ilość metrów kwadratowych, na jedną świnie w chlewni, też jest jasno określona, wprawdzie mniej niż na człowieka, ale po pierwsze nie płacą one 100euro za tydzień, a po drugie też nie są na wakacjach.

Dziekuje za dotychczasowe rady. Może bezpośrednio nie dały odpowiedzi jednak przyczynily się do czegoś takiego:

Bede hodował świnie, poniwaz przmawia za tym:
-ojciec posiada zboze i zamiast sprzedawać je za marne grosze do paszarni itd. napewno bedzie wolał odsprzedać je mi
- posiadam niezbędne maszyny do produkcji paszy: śrutowniki, mieszlniki itd.
- wyżej wymieniona chlewnia, która jest przystosowana, do tego typu trzymania zwierząt

W tym smym czasie z przyjacielem wspólnie rozpoczynamy hodowle szynszyli.
Zdecydowałem się na wspólny interes, ponieważ:
-jest w takiej sytuacji jak ja
-znamy się od piaskownicy i lepszego wspólnika w rodzinie bym nie znalazł
- ma duże możliwości co do wykonania klatek (jesli chciałbym je kupić to byłoby to ok 45% całej inwestycji w ten biznes! a tak będzie z 10%)
-cena zakupu zwierząt również zmniejsza się o połowę
-oczywiście pomoc w remoncie itd...
W miedzyczasie remontujemy z w/w kolegą stary od 10 lat nie używany dom (po moich dziadkach),a konkretnie jego połowe remont w 90% wykonamy samemu (fachury jesteśmy od wszystkiego :mrgreen: )
i wspólnie zaczynamy hodować szynszyle.

Po przepisaniu przykładowych 2ha ziemi staje się mlodym rolnikiem i odrzymuje dotację ok 40tys.
Po zapoznaniu się już z dwiema hodowlami, pieniadze te przeznaczm na rozwój hodowli, która jest najbardziej "sensowna" i dochodowa lub rozdzielam te pieniądze na obydwie racjonalnie do możliwości ich najszybszego zwrotu.
Jesli zuważe, że interes z szunszulami do naprawde dobre źródło dochodu nie czekając na dotacje wezme wcześniej kredyt o ktorym pisał ripe 1 , na kwote ok 8-10tys zł i powiększe hodowle na cały dom. Kredyt spłace z w/w dotacji.

Mam teraz jednak pewien mętlik w głowie :razz: :???: ... a mianowicie jak to wszystko wykonać od strony prawnej...

Jak to wszystko poskładać???
W niektórych momentach jak zuwazyliscie jedno może eliminować drugie... np. pisałem o kredycie na rozwój przedsiębiorstwa, żeby powiekszyć hodowle szynszyli, ale czy rozpoczynająć hodowli prosiąt i chcąc uzyskać dotacjię nie musze czasem prowadzić już działalności???
Czy nie lepiej byłoby wziąć kredyt już teraz i jak narazie zainwestować go w pełną obsadę prosiąt w chlewni, bo jak narazie moje możliwości finansowe umożliwałyby wykorzystanie pewnie z 0,20możliwości w tej dziedzinie, ale jednak trochę bym się wachał :neutral:
Czy jest możliwość aby to jakoś pogodzic????????????????????????
Np. Otworzyć działalność "hodowla trzody chlewnej i zwierząt futerkowych" i wtedy wziąć kredyt na rozpoczecie... jednak w calości lub większości przeznaczyć go na trzodę chlewną, a dla formalności kryć sie dowodami zakupu (paragon czy coś) materiałów potrzebnych do remontu, wyposażenia pomieszczeń dla szynszyli (takie dowody zakupu napowno bede miał), paszy itd.
Przyjaciel od wspólnego interesu (szynszyli) raczej nie potrzebuje być formalną częścią tego biznesu, ponieważ pracuje zawodowo, a to jesli się nie myle mogłoby utrudnić jego współzycie ( :mrgreen: ) ze skarbówką...

Wszelkie sugestie i pomoć mile widziana!!!!!!!!!!!!