wypadki drogowe Żary

Katalog znalezionych fraz

italianka21

Użytkownik "Łukasz Kalbarczyk" <lukaszu@toagmk.netnapisał w
wiadomości


Dnia Mon, 29 Sep 2008 23:02:14 -0700 (PDT), stefandora napisał(a):

| Witam,

| w niedzielę mieliśmy przykry wypadek - przed Jabłonną wbgiegł nam pod
| koła dzik... Dla niego spotkanie skończyło się tragicznie.... a nam
| pozostał samochód do naprawy. Czy na Białołęce (ale moglibyśmy

I dzik do upieczenia :]


Niestety, nie...
Dzikie zwierze jest własnością Skarbu Państwa. Poza tym - hint np.
włośnica...

Ale...
http://www.motofakty.pl/artykul/zderzenie_z_dzikiem.html
http://e-prawnik.pl/ruch-drogowy/kolizja-drogowa-z-dzika-zwierzyna,od...
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/potracilem-dzika-i...
http://bluebox.zary.com.pl/moto_info/artykuly/2004/art_78.htm (plus
przedostatnia uwaga w tekście)

A mnie samochody BMW fascynuja bez wzgledu na to jaka grupa
spoleczna w Polsce je sobie upodobała. Są to pojazdy z duszą i z
legendą. Nie dziwię się, że ich uroda powala nawet
gruboskórnych "natyranych" facetów.

Co do "kyrie_eleyson" i "femina_delicata" (choć nie zdziwiłbym się
gdyby to była jedna i ta sama osoba) to przypominają mi oni
cwaniaczków z Poznania, którzy jakiś czas temu masowo wykupywali
działki budowlane wokół toru wyścigowego. Działki były taniutkie ze
względu na haas dochodzący w każdy weekend. Teraz, jak się już tam
wybudowali, domagają się od władz Poznania zamknięcia praktycznie
jedynego toru wyścigowego w PL bo im hałasy samochodów i motocykli
przeszkadzają. Jak im się uda to przeprowadzić, to pewno będą
tępić "wariatów drogowych" ścigających się na mało ruchliwych
ulicach, którym zabrano możliwość jazdy po torze.
Co do porównań zlotu BMW z imprezą Owsiaka w Żarach:
Jestem przekonany, że na Przystanku Woodstok wypito kilka razy
więcej piwa na głowę uczestnika niż w na zlocie BMW.
Owsiak na tym zlocie nie pomaga ofiarom wypadków tylko wydaje część
pieniądzy zebranych podczas WOŚP na pomoc tym ofiarom.
Co roku na toruńskiej WOŚP widzę samochody z BMW Power Club i
organizatorów zlotu BMW czynnie biorących udział w kweście. Jakoś
nie widziałem tam zorganizowanej zbiórki mieszkańców dzielnicy
Brzeziny

Spadł pierwszy śnieg w Żarach
Cieszycie się z tego powodu ? I znów te utrudnienia w prowadzeniu samochodów,
większa ilość wypadków i kolizji. Które miejsca w Żarach są najbardziej
narażone na kolizje drogowe ?

P.S. Dzondzou, ja Cię widziałem na forum Łomża! Co ty tam robiłeś ?

Tragedia na Jagiellonskiej
Ten śmiertelny wypadek w czwartek nie był pierwszy w tym miejscu. Wystarczy
poszperać troche w kartotece policji i wyjdzie ile do tej pory było tam potrąceń
pieszych i kolizji.
Za miesiąc mało kto pamiętac będzie o tym zdarzeniu do czasu kolejnego wypadku.
Dlaczego u nas nie buduje sie rond? Przecież to najprostrze rozwiązanie by
kierowca misiał zwolnić. Może wystarczyłaby wysepka na środku drogi wymuszająca
zwolnienie. Takie rozwiązania stosuje się np w Niemczech.

Przecież policjanci wiedzą jak szybko jeżdzą tam samochody. Wie też o tym
magistrat, a do tej pory nie poprawiono tego skrzyżowania. Tak nasza lokalna
władza dba o bezpieczeństwo.

Do wypadków śmiertelnych dochodzi na drogach wylotowych z Żar: kunice,
olbrachtów, obwodnica. Widząc takie przypadki jedyne działania służb
porządkowych ograniczają się do łapania kierowców na radar. Ale przecież
codziennie nie będzie tam stał od rana do wieczora patrol. Trzeba zmienić źle
zaprojektowane drogi i skrzyżowania.

Żary chwalą się na każdym kroku współpracą z Weisswasser i często urzędnicy
jeżdzą do Niemiec na wizyty. Czy nie wpadli na pomysł przeniesienia niemieckich
rozwiązań bezpieczeństwa ruchu na nasze drogi? Proponuję zatem wyjazd naszych
projektantów ścieżek rowerowych lub dróg do Niemiec na szkolenie.

IV etap obwodnicy.
zary.info/n,zary,1990.html
hmm, jakos mi sie nie chce wierzyc, ze ten wiadukt jest problemem. On
kompletnie nie nadaje sie do wykorzystania w ciagu obwodnicy, ktora musialaby
obsluzyc ciezki ruch tranzytowy (zwlaszcza jesli stanowilaby lacznik do nowej
drogi na Zagan). On sie nadaje albo do rozbiorki albo wykorzystania w ruchu
pieszym/rowerowym (najlepiej) a wiadukt drogowy powienien powstac, bo przejazd
przez tory to nie tylko niebezpieczenstwo kolizji (nawet strzezony) ale
utrudnienie dla ruchu szybkich pociagow. A co to za obwodnica, ktora mialaby
prowadzic przez Krucza?! Przeciez prowadzilaby do al. Wojska Polskiego a juz
dzis to ulica o duzym natezeniu ruchu (i patrzac na ilosc wypadkow
niebezpieczna). Na pewno byloby to jakies udogodnienie (i do tego stosunkowo
niedrogie), dla jadacych na Kunice od strony Zagania, czy Zielonej Gory ale
IMHO to malo perspektywiczne.

No jak jest tu szef Tele Żet to moge sie o coś spytać.

Czy Pana pracownicy nie potrafią mówić prostym, zrozumiałym językiem czy tylko
im sie nie chce zredagować tekstu. Rzeczywiście prezenterka powiedziała " ze 10
firm działa" chodziło pewie o wykupienie terenu. Zatem czy nie można było
wcześniej przeczytać tego tekstu, który pewnie został napisany w urzędzie i
przerobic go na zwykły, potoczny język.
Powtarza się to za każdym razem kiedy mówią o wypadkach. Nic tylko zdarzenie
drogowe. Czy ktoś opowiadając drugiej osobie o zdrzeniu samochodów mówi:
Widziałem dzis zdarzenie drogowe, w którym brały ucział dwa pojazdy. - przecież
to jest język specjalistyczny używany przez policję.
Jakość oberazu jest kiepska jakby VHS. Obraz drży, często w studio jest echo.

Ja wiem ze Tele Żet nie ma konkurencji w Żarach, ale takie niedociągnięcia
obrażają widzów. Wystarczy tylko troche chcieć. Zgadza się Pan ze mną?

alter100 napisał:

> A mnie samochody BMW fascynuja bez wzgledu na to jaka grupa
> spoleczna w Polsce je sobie upodobała. Są to pojazdy z duszą i z
> legendą. Nie dziwię się, że ich uroda powala nawet
> gruboskórnych "natyranych" facetów.
>
> Co do "kyrie_eleyson" i "femina_delicata" (choć nie zdziwiłbym się
> gdyby to była jedna i ta sama osoba) to przypominają mi oni
> cwaniaczków z Poznania, którzy jakiś czas temu masowo wykupywali
> działki budowlane wokół toru wyścigowego. Działki były taniutkie
ze
> względu na haas dochodzący w każdy weekend. Teraz, jak się już tam
> wybudowali, domagają się od władz Poznania zamknięcia praktycznie
> jedynego toru wyścigowego w PL bo im hałasy samochodów i motocykli
> przeszkadzają. Jak im się uda to przeprowadzić, to pewno będą
> tępić "wariatów drogowych" ścigających się na mało ruchliwych
> ulicach, którym zabrano możliwość jazdy po torze.
> Co do porównań zlotu BMW z imprezą Owsiaka w Żarach:
> Jestem przekonany, że na Przystanku Woodstok wypito kilka razy
> więcej piwa na głowę uczestnika niż w na zlocie BMW.
> Owsiak na tym zlocie nie pomaga ofiarom wypadków tylko wydaje
część
> pieniądzy zebranych podczas WOŚP na pomoc tym ofiarom.
> Co roku na toruńskiej WOŚP widzę samochody z BMW Power Club i
> organizatorów zlotu BMW czynnie biorących udział w kweście. Jakoś
> nie widziałem tam zorganizowanej zbiórki mieszkańców dzielnicy
> Brzeziny

Dziwne to całe zamieszanie wokół zlotu, rzeczy niewartej nawet
wzmianki w prasie lokalnej. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem tej
sztucznie pompowanej i kontynuowanej dyskusji jest chęć
zareklamowania tej watpliwej jakości "imprezki". Działacze sami o
sobie piszą, oskarżają, promują filmiki w internecie (dla łysych
karków to co innych bulwersuje jest zachętą - ssij mnie suko), a
potem charakteryzują jako organizację prawie charytatywną (orkiestra
Owsiaka). Brak logiki? Nie. Rodzaj reklamy. Dziwne, że zbiega się to
z nagonką na Centrum Sztuki Współczesnej. Zlot=b. duże
zainteresowanie, CSW=b. małe, więc lepiej zamknąć. Szyte zbyt
grubymi nićmi na mój rozum.

pawel.zary napisał:

> Nie, nie - chodzi dokładnie o skręcanie :-) to znaczy o skręcanie
> samochodem. :-) Odkąd ruszyła stacja paliw Lotos, to zmienione zostały zasady
> ruchu. Kierowcy jadąc od ronda w kierunku Meczenników Ośw. nauczyli sie
> skręcać w lewo do Lidla - teraz jest tam podwójna ciągła! (chyba brakuje
> znaku zakazującego skrętu, żeby było czytelniej). To samo wyjeżdżający z
> Lidla! Muszą jechać obowiązkowo (jest nakaz) w prawo do ronda (jeżeli z
> parkingu pod Lidlem pojechali najpierw na lewo) i po przejechaniu ronda
> wyjechać na kierunek Męczenników Ośw.(jest drugi wariant, że po wyjechaniu z
> parkingu objeżdżają w prawo stację paliw i tam też jest nakaz jazdy w prawo w
> kierunku osiedla kompozytorskiego)

Tak bylo od poczatku, gdy tylko Lidl powstal, ale ludzie sie tym nigdy nie
przejmowali. W organizacji ruchu poza wyjazdem ze stacji w kierunku Moniuszki
nic sie nie zmienilo.

> Niestety - siła przyzwyczajenia i lenistwo (na skróty szybciej) powodują, że
> w tym miejscu masowo łamane sa przepisy ruchu drogowego.

ano, ano

> Policja zbiłaby fortunę w ciągu jednej godziny ustawiając sie w odpowiednim
> miejscu :-)

no, ba ale po co im sie schylac po te grosze - oni wola zadawac szyku w Fordzie
Mondeo V6 3.0 FG 363XX z wideoradarem na pokladzie.

> Drogi telewizorze lokalny - zaczaj sie z kamerą i pokaż to zjawisko (praso
> lokalna zrób to samo), bo dojdzie do wypadku (że o kacu moralnym z powodu
> łamania przepisów nie wspomnę):-)

masz to jak w banku, w poniedzialek bedzie reportaz z umoralniajacym komentarzem
naczelnego kaznodziei TeleZetu - M. Jelenia ;-)

> pzdr (respektujący przepisy)

pozdrav

Łowcy skór made in Żary
Jak donosi "Dziennik"ich ofiarą padł wymieniony z imienia i nazwiska
mieszkaniec Lubska ,który uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu jadąc jako
pasażer i został przewieziony na oddział ortopedii 105 Szpitala Wojskowego
gdzie stwierdzono wielodłamowe złamanie ręki z przemieszczeniem.Po operacji
lekarz nie chciał wpuścić do chorego jego matki ani udzielić informacji
odnośnie stanu jego zdrowia,podobno na wyraźne żądanie operowanego,ale za to
wpuszczono do niego dwie panie z firmy Votum które skorzystały z tego że
pacjent był w szoku i podpisał z nimi umowę na dochodzenie roszczeń z
ubezpieczenia,dopiero gdy wyszły wpuszczono jego matkę,prawdopodobnie chodziło
o to żeby matka nie odwiodła syna od podpisania tych dokumentów.Nie było by w
tym nic dziwnego ,gdyby nie to że prowizja od uzyskanego odszkodowania dla tej
firmy to Uwaga!!!30%,na domiar złego firmom tym nie zależy na jak największej
wysokości odszkodowania tylko na jak najszybszym jego uzyskaniu i zagrabieniu
prowizji przez co poszkodowany cierpi ponieważ mógłby uzyskać niejednokrotnie
o wiele wyższe odszkodowanie, w Polsce zaczyna to być plagą,firmy nie wiadomo
skąd i od kogo dowiadują się o takich ofiarach wypadków i żerują na tym że
ofiary często są w szoku i nie do końca zdają sobie sprawę z tego co
podpisują,jak podaje dziennik w procederze tym biora udział
policjanci,pielęgniarki,lekarze i kierowcy pomocy drogowej.Pielęgniarki za
samą gotowość w przekazywaniu danych pacjentów biorą około 800 zł miesięcznie
a za informację o konkretnym przypadku biorą od 50 do 150 zł.

Napisze w mozliwym skrocie, to co mi przychodzi na mysl.

Dzien pierwszy: Solec-Zielona Gora-Zary-Wegliniec-Zgorzelec.

Zielona Gora-Zary - linia sie sypie na potege, prawie na kazdym
ciasniejszym luku 20-ka, a tam w sumie same takie (chocby na podejsciach
do Bieniowa z obu stron).
Zary - stacja rowniez podupada coraz bardziej, chociaz jak bylem we
czwartek, to byly wycinane mlode drzewka i krzaczory na nasypie przy samym
dworcu oraz uzupelniano ubytki tynku nad wejsciem do tunelu dworcowego. IC
Wawel w jedna strone z SU46-014 w druga z SU45-173. Ladny widok na stacje
jest z wiaduktu drogowego po zachodniej stronie.
Zary-Wegliniec - nic specjalnego, tak jak bylo od Jagodzina bodaj 30-ka.
Wegliniec - ET21-331 bardzo mily dla oka. Poczatkowo nie widzac tego loka
stojacego z osobowka do Jeleniej Gory (Bhp*2, jajkowe) nie skojarzylem
charakterystycznego szumu wentylatorow, tyle ze nie pasowal mi ani do
siodemki ani do byka, wiec polazlem, tam gdzie szumialo i tu opad szczeki
:)

Dzien drugi: Gorlitz-Krzewina Zgorzelecka-Zgorzelec
Miasto-Wegliniec-Horka-Gorlitz-ZGorzelec

Gorlitz-Horka to byl "sonder zug" zorganizowany przez Jochena Pursche.
Znaczy sie jechal dalej jeszcze az do Pirny, ale ja ze zrozumialych
wzgledow skonczylem w Horce. Sklad: Wagon motorowy 772 + doczepa 972.
Konkluzja jedna po jezdzie tym skladzikiem (zapelnienie ponad 100%) -
SA101/102 to zlom. Mimo deklarowanej predkosci konstrukcyjnej 90km/h na
odcinku Piensk-Wegliniec bez trudu osiagnal 105, a samo przekroczenie
setki zostalo skwitowane oklaskami przez pasazerow :). Poza tym
przyspieszenie duzo lepsze. Druga konkluzja dotyczy ponownie
infrastruktury - jak to powiedzial jeden z polskich uczestnikow tej
wycieczki (bylo nas w sumie czworo) po przekroczeniu Nysy Luzyckiej miedzy
Hagerwerder a Krzewina - "nasza narodowa duma zostala wystawiona na ciezka
probe".
Z ciekawszych rzeczy, to na odcinku Wegliniec-Horka, gdzies okolo 11
(chyba) km od Weglinca znajduje sie arcyciekawa budowla przypominajaca
brame i trudno mi jest stwierdzic, do czego kiedykolwiek mialo to sluzyc.
Jest wysoka, ma 3 lub 4 kondygnacje, jakby magazynowe i dodatkowo w tym
miejscu torowisko jest chyba szersze niz na 2 obecne tory. W poblizu mapa
topograficzna wskazuje "slady gornictwa wegla brunatnego", moze ma to z
tym zwiazek.
W Horce towarowej przez jakas godzine zlapalem wjezdzajaca 46-007 z
towarem z Polski. Ta stacja w porownaniu do Weglinca to okruszek z chyba
max 10-ma torami glownymi, podzielonymi na dwie grupy kierunkowe (z jednej
strony semafor wyjazdowy, z drugiej tarcza manewrowa "W", wszystko
ksztaltowe). Zadnych prac pro-elektryfikacyjnych nie stwierdzono.
Potem spacerek 2 km na Horke pasazerska. Stacyjka dwupoziomowa, na gornym
kierunku (wschod-zachod) postawiona tymczasowa konstrukcja mostowa, dol w
zasadzie po modernizacji. Bilet mozna kupic z automatu stojacego na dolnym
peronie. Horka-Goerlitz/Zgorzelec - 4 Euro (sama przejsciowka kupiona w
Goerlitz na IR-a - 1.5 Euro - niestety sie zgapilem i kupilem w Horce
tylko do Goerlitz). RB 27923 Cottbus-Goerlitz to standard na tej linii tj.
Ludmila + 2 bonanzopodobne + sterowniczy. Po krotkiej jezdzie musze
stwierdzic, ze niestety - w dziedzinie taboru i infrastruktury PKP od DB
dzieli przepasc. Nie jest to w zadnym wypadku krytyka - po prostu bardzo
smutna konkluzja.
Gorlitz - Zgorzelec przelecialem IR-em, na przodzie 46-012, potem mala
konsternacja przy robieniu zdjecia - w Zgorzelcu na wyjezdzie ladna budka
droznika i uniesiony semafor za nia, ale z przodu ... niebieski TojToj :(
Zgorzelec-Luban - SM42 + 2 x Bh - max dziesieciu pasazerow na calej
trasie. No i smutne pozostalosci dawnej elektryfikacji na mijanych
stacyjkach.
Luban-Wegliniec - pociag Jelenia Gora-Wegliniec z nowym polskim EZT: ET22
+ 2 x Bh. W Weglincu posiedzialem dwie godziny. Fajne sa te smoki
podtrzymujace belki sufitowe w budynku dworca (mozna obejrzec w barze,
ktory jest czynny cala dobe). Z innych obserwacji - ciekawe, co by
powiedzieli wlasciciele wagonow, jakby zobaczyli ten pseudo rozrzad, tzn.
wagon albo cala grupa leci z gorki i za chwile .... lubudu!!!!!, bo juz
cos stoi na torze kierunkowym. Nawet cysterny byly tak traktowane.
Opoznien osobowek z Wrocka juz nawet czesto nie zapowiadaja. 20 minut to
norma (np. moj planowo 17:19 odjechal do Zgorzelca cos 17:45). Kon to
ST43.

Dzien trzeci: Zgorzelec Miasto-Wroclaw-Ostrow-Lodz Klaiska-Solec Kuj.

Nic specjalnego, poza wizyta u Weglika w Lodzi. No i "Wroclawianin" na
odcinku Wroclaw Nadodrze-Ostrow Wlkp. nadrobil 15 minut spoznienia.

PoZdrowia

Maciej
GG#: 79190