Wydawnictwo Świat Książki Kraków

Katalog znalezionych fraz

italianka21

No coz poszukuje i bardzo potrzebuje jak najszybciej tych ksiazek:

-Klima F.L., Tokarski Z. „500 zagadek geograficznych”. Wiedza Powszechna , Warszawa 1987
-Zając S. „Sprawdziany z geografii”. WSiP, Warszawa 1998
-Grzelak-Kostulska E. „Geograficzne podróże”. Oficyna Wyd. TUTOR, Toruń 2003
-Niewińska A., Plit F., Zając S. „Sprawdziany dla gimnazjalistów”. WSiP S.A., Warszawa 2001
-Warszyńska J. „Geografia turystyczna świata cz. 2”. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
-Fierla I. (red.) „Repetytorium z geografii gospodarczej” PWE, Warszawa 2001
-Dulias R., Hibszer A. „Województwo śląskie”, Kubajak, Kraków 2004

zagłada krakowskich Żydów
Namawiam na przeczytanie książki Pani Katarzyny Zimmerer "Zamordowany świat -
losy Żydów w Krakowie 1939 - 1945" Wydawnictwo Literackie Kraków 2004.
Książka prawdziwa, przerażająca i jak sądzę wolna od kłamstw, półprawd i zmyśleń
jakich pełno w pseudohistorycznych "książkach" o tzw zbrodni wołyńskiej

świat Ikony
To oczywiste że łączę te ksiązki z bibliografią cerkiewną , a więc :

"świat Ikony" Iriny Jazykowej Wyd. księzy Marianów W-wa 2003,
www.wydawnictwo.pl

Janina Kłośińska "Ikony" Kraków 1973-Katalog Zbiorów MN w Krakowie Tom I,

"Ikony" Ikony róznych kręgów kulturowych od Vi w. po czasy współczesne. Arkady 1998

do koguta! Sam jesteś cymbał /kto kogo przezywa sam sie tak
nazywa/. Przeczytaj sobie, na początek, książkę "Dziesięciolecie
Polski Odrodzonej 1918-1928" Księga Pmiątkowa - praca zbiorowa,
wydana w Krakowie, wydawnictwo IKC, Światowid, "Na szerokim
świecie". Wydawca i redaktor naczelny Marian Dąbrowski. 1178 stron
formatu A3, bogato ilustrowane plus przypisy, a potem możemy
spróbować podyskutować merytorycznie.

Gdzie kupic Kishona?-od CZŁOWIEK-a
Kishona chyba kupic nie mozna.niestety. Ta ksiazka, ktora Wam cytuje jest
wyborem z 4 jego zbiorow, izostala wydana w 1988 r. przez Wydawnictwo
Dolnoslaskie we Wroclawiu. Nosi to tytul" W tyl zwrot, Pani Lot". Tlumacz -
Stanislaw Lewanski -powinien dostac specjalna nagrode. Najlepiej, by nosila
imie Ireny Tuwim.
W 1994 wydawnictwo "m" w Krakowie wydalo :
1) A fe, Davidzie
2) Z zapiskow podatnika
3) Abraham nic tu nie zawinil
zas Wydawnictwo Literackie w 1996 wydalo :"Jedzenie jest moim ulubionym daniem
czyli satyry zebraneo drugiej z najpiekniejszych rzeczy na swiecie"
I to niestety wszystko, z tego, co wiem...
Poniewaz Forum mnie calkowicie dzieki kilku osobom i watkom zbrzydzilo, wiec
postanowilam zaprzestac zycia forumowego i tylko Wam raz w tygodniu ( czesciej
nie moge, bo jest duzo roboty ze skanowaniem ) Kishona zafundowac...
Mnie sie tez to przyda, bo ksiazka jest tak zaczytana, ze luzne kartki pewnie
predzej, czy pozniej zaginą, a gdy zeskanuje- ocaleją w pamięci komputera...
-Całkowicie Zwariowana Łódzka Opiekunka Wiary Indywiualisty-Ephraima Kishona
(CZŁOWIEK)

Słowa jak ziarno
Jerzy
Sermak SJ
Wydawnictwo WAM
Kraków 2000
Ojciec Jerzy Sermak, Redaktor Naczelny PSJ od samego początku
towarzyszy Czytelnikom powołanego do życia na nowo w 1982 r. miesięcznika swoją
refleksją, opartą na słowie Bożym. Na początku lat osiemdziesiątych było to
głównie słowo objaśniane studentom. W trudnych, niekiedy w tragicznych latach
stanu wojennego krzepiło, budziło nadzieję. Pozwalało wierzyć, że nie dekrety
domorosłych dyktatorów, ale właśnie Żywe Słowo kształtuje i tworzy
rzeczywistość.
W przełomowych latach 1988-1991 o. Jerzy współtworzył PSJ jako jego
Redaktor Naczelny. Wtedy właśnie ukazał się tomik zbierający artykuły, które
ukazały się w pierwszym dziesięcioleciu pt. Zamyślenia. Szybko się one
rozeszły, część była czytana w Chicago, które stało się nowym terenem
działalności duszpasterskiej o. Jerzego. Rodzącą się demokratyczną III
Rzeczpospolitą oglądał o. Sermak zza oceanu - zanurzony w rzeczywistość, do
której wielu w Polsce tęskni, potrafił oceniać ją krytycznie, bo z perspektywy
słowa Bożego, ale znowu budząc nadzieję, że jeśli będziemy ją budować na
Chrystusie, to możemy uniknąć wielu błędów.
Od 1998 r. o. Jerzy znowu kieruje redakcją PSJ, znowu podejmuje tematy
stare, tradycyjne, a jednocześnie zaskakująco aktualne.
Książka Słowa jak ziarno może stać się lekturą współbrzmiącą z tym, co
widzimy wokół siebie - ziarna wpadające w glebę kiełkują, wzrastają, przynoszą
owoce. To również od nas, jej Czytelników zależy, czy trud siewcy wyda owoce w
nas. Rok 2000, Rok Jubileuszowy to dobra okazja, by z perspektywy słowa Bożego
oceniać własne życie i świat, w którym żyjemy. Słowa jak ziarno znakomicie w
tym pomagają.

Nie podzielam poglądu Caysee. Uważam, że w ten sposób można bardziej
zaszkodzić, niż pomóc. Metoda OPOL (jedna osoba jeden język) wydaje
mi się najodpowiedniejsza.
Wiem, że jest to trudne, gdy otoczenie naciska, by mówić do dziecka
po niemiecku, gdy ludzie się dziwią, iż używa się tylko języka
polskiego w stosunkach ze swoim dzieckiem. Przeżyłam to i wiem, że
bywa trudno. Ale warto, naprawdę.
Tak jak pisałam, nie wolno zaniedbywać języka otoczenia (w tej
sytuacji niemieckiego), by dziecko miało dobry start w szkole, by
dobrze czuło się wśród innych dzieci. Ale źródłem języka drugiego
nie powinni być rodzice. Przekażą dziecku swoje błędy językowe,
akcent, niewystarczający zasób słownictwa. W taki sposób można
doprowadzić do podwójnej dwujęzyczności, gdy dziecko nie mówi dobrze
w żadnym z języków, miesza je itd.
Ja zostałabym przy polskim, plus intenstywne kontakty z "tubylcami".
Spotkania, wycieczki, rozmowy. Dziecko otworzy się, gdy zobaczy, że
świat wokół niego nie składa się tylko z języka polskiego.
Wiem, że Twoja córeczka jest jeszcze mała. Ale zacznij jej
tłumaczyć, że jesteście Polakami i mówicie po polsku, ale mieszkacie
w Niemczech, gdzie ludzie mówią inaczej. Tłumacz jej, że jest dużo
języków i krajów, jak wspaniale być dwujęzycznym, znać wiele języków
obcych itd. Nie rezygnuj z niemieckich bajek w telewizji, choć jak
wiemy częste oglądanie telewizji też nie jest najlepsze dla rozwoju
dziecka.
A może od czasu do czasu popilnujesz dziecko niemieckiej koleżance?
Może, jeżeli jesteś wierząca, znajdziesz kobiety z małymi dziećmi w
kościele?
To, co napisałam, to moje osobiste doświadczenia. U mnie zadziałało.
Syn pięknie mówi po polsku, nie ma problemów z niemieckim, potrafi
łatwo przechodzić, w zależności od osoby, z którą rozmiawia, od
polskiego do niemieckiego.
Przeczytałam także kilka książek o dwujęzycznym wychowaniu, które
mogę Ci polecić:
1. Burkhardt Montanari Elke, Wie Kinder mehrsprachig aufwachsen,
Brandes & Apsel Verlag, Frankfurt 2000
2. Lipińska Ewa, Język ojczysty, język obcy, język drugi,
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006
Pozdrawiam serdecznie
mama Adama


Przy Bogatyrowiczu, czyli Michniku, proza Wildsteina błyszczy najjaśniej. Może
ma jakieś emocjonalne kłopoty? Oto próbka: "Bogatyrowicz wyciągnął w kierunku
prezesa paczkę gauloisów. Lubił ten moment. Panowie tego świata, nagle
rozumiejący, że nieokrzesany Polak proponuje im złamanie panujących w ich kręgu
podstawowych zasad, nie potrafili mu się przeciwstawić. Ulegali. Przyjmowali, że
wciela nieposkromiony żywioł historii. Przypominali kobiety, którym
niespodziewanie w trakcie pierwszego pocałunku wsuwał rękę między nogi".

Przecież to już zwykła grafomania.

Książka Wildsteina wpisuje się w pewną tradycję literacką. Powieści, które
próbują odtworzyć propagandową kliszę. Nie wspomnę już o socrealizmie, ale moi
rówieśnicy pamiętają "Głupią sprawę" Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego, w
której z niezwykłą subtelnością zilustrował tezy partyjnych propagandystów z
Marca '68. Młodsi zaś czytali "Rok w trumnie" Romana Bratnego, powieść o
skomplikowanych racjach autorów stanu wojennego.

No dobrze, ale z „Głupiej sprawy” i „Roku w trumnie” wszyscy szydzili, choć nie
było jeszcze wtedy „środowiska »Gazety Wyborczej «”, które dyktuje dziś, z czego
wolno szydzić.

Bronisław Wildstein w rozmowie z TVN 24 zgodził się, że napisał książkę na miarę
"Wesela". Słusznie - najważniejsze to mieć dobre samopoczucie.

Każda epoka ma takich wieszczów, na jakich zasłużyła. Czwarta RP zasłużyła na
Bronisława Wildsteina.

*Bronisław Wildstein, "Dolina nicości", Wydawnictwo M, Kraków 2008

Seweryn Blumsztajn