dowód wpłaty przykład

Katalog znalezionych fraz

italianka21

calcium300mg <calcium300mg_no_sp@op.pl napisał(a):

Z gospodarczego punktu widzenie, nie do końca takie głupawe.


Głupawe bo podważa zaufanie do instytucji jaką sa banki. Jak banki mogą robić
klientów w konia to kto (i po co, dlaczego?) ma mieć skrupuły?

Przykład: uczestnikami pbb są raczej osoby o inteligencji powyżej
przeciętnej (dowód: potrafią włączyć kompa:) A jednak: bank który
oszukuje swoich klientów na kursach walutowych ma swoich zwolenników,
bo wypłaty są 'darmowe'. Bank który pobiera za to opłatę, i ma uczciwe
kursy to: "najgorszy bank w Polsce":) Reklama czyni cuda:)


To nie reklama jest problemem tylko nierzetelna informacja.
To właśnie o nierzetelną informację, nierzetelne działania itp. mam
pretensje. Tym bardziej że reklamy Millenium biją na głowę ilością reklamy
Fortisu (np. w TV nigdy nie widziałem) ale to nie ma nic do rzeczy. Jadący
pociąg nie niesie ze sobą treści merytorycznych, nie jest informacją, nie
można mieć do niej pretensje o nierzetelność itp.

Cieszę się, że teraz wiem więcej, bo już nie będę wypłacał za granicą z
bankomatu karta Fortis (chyba że 10 Euro). Ale dalej będę korzystał z tego
banku w Polsce, gdyż moje doświadczenie jest tu pozytywne. Cała reszta moich
sądów też bierze się z moich własnych doświadczeń. Skoro wiesz jakie to sądy,
to wiesz też skąd się wzięły - więc nie będę się powtarzał.

Szymon

witam,
pewnie juz o tym bylo na grupie ale jeszcze raz pragne ostrzec przed
placeniem karta (zwlaszcza kredytowa) w agencjach PKO - terminal POS
wyglada nromalnie, loga VISA tez ale to nie jest terminal POS tylko
przedluzenie bankomatu bezpinowego!! i operacje wykonywane w tym go*nie
traktowane sa jako GOTOWKOWE!!
moj przyklad:
- poszedlem wyrobic paszport
- nie przyjeli ode mnie oplaty paszportowej (100zl) + oplaty skarbowej
5zl, tylko odeslali na parter do zaprzyjaznionego banku i kazali wrocic
z dowodem wplaty
- zaplacilem karta kredytowa (+2,5zl prowizji dla PKO) - bo widzialem
logo VISA i czytnik kart - jak w sklepie
- dzis zajzalem do historii KK w mBanku - dowalili mi 5zl za wyplate w
obcym bankomacie no i procenty leca jak to na KK...
- dzwonilem do mBanku - dostali od PKO opis transakcji jak przy wyplacie
z bankomatu wiec naliczyli sobie prowizje i maja mnie w d*pie (ja ich
tez - wlasnie zrezygnowalem z ich KK)

co moge z tym zrobic?
moze reklamowac w PKO? czy moze gdzies u rzecznika praw konsumentow?
czuje sie okradziony - pani w okienku nie ostrzegla mnie ze to tak
naprawde bankomat bezpinowy a nie zwykly terminal no i co to za
transacja gotowkowa skoro tej gorowki nie widzialem na oczy...

pozdrawiam,
michal


On Wed, 14 Jan 1998 00:14:36 +0100, Przemysław Ruciński <pete@polbox.comwrote:
O jakim sprawdzaniu podpisu mowisz???
Jesli przyjmuje go do wyplaty agencja jakiegokolwiek banku nie ma obowiazku
potwierdzac czeku do wysokosci 1000 zl, a co dopiero zeby sprawdzac
autentycznosc podpisu.


Zawsze mi się wydawało że należy sprawdzić autentyczność każdego czeku..
Ładnie.


A zazwyczaj takie agencje to 2 osoby na krzyz z 1
komputerem i telefonem, jak na przyklad agencje w metrze warszawskim.


I co z tego? Mnie jako klienta banku to nie interesuje, może to być
babcia klozetowa w przerwach pomiędzy sprzedaża biletów, myciem kibli
i pobieraniem opłat za korzystanie ze sracza realizująca czeki...
Co to ma do rzeczy? Chyba są jakieś przepisy chroniące obrót czekami?


Odnosnie zastrzerzen czekow i jakichkolwiek dokumentow jak dowody osobiste
to jesli zglosisz do oddzialu w ktorym masz rachunek jest zastrzegany
natychmiast, a do innych oddzialow zbiorcze zastrzezenia wysylane sa 2 razy
dziennie.


Pocztą? Czy siecią komputerową?  A do innych banków?

Po co od razu przyklad SS-Mann? Wypedzeni to zwyczyjni ludzie, ktorzy harowali
od stuleci na swoim gospodarstwie lub rzemieslnicy, majacy domy i warsztaty w
miasteczkach i miastach.
Samo przedstawienie aktu notarialnego sprzed wojny nie jest, moim zdaniem,
wystarczajacym dowodem na istnienie nienaruszonego prawa wlasnosci. Byc moze,
ze pozew nie zawierajacy zaswiadczenia o odszkodowaniu (negatywne lub
pozytywne) jako niekompletny bedzie odrzucony? Ale o tym zadecyduje i tak sad
wlasciwy miejscwo i rzeczowo.
Co do wyplaty odszkodowan - techniczna strona nie jest mi dokladnie znana. Z
tego co wiem podstawa byla decyzja administracjyn (pierwszy rejestr), a wyplaty
dokonywal specjalny bank (drugi rejestr). Takze nie ma strachu: w Niemczech
dokumenty przeznaczoen do zniszczenia sa uprzednio kopiowane :-)))

Rzad federalny nie jest zawieszony w prozni i musi trzymac sie litery prawa.
Wiaze sie z tym takze odpowiedzialnosc za czyny niedozwolone w sensie BGB.
Tutaj jest bowiem niemozliwe, by legislatywa odmawiala publikacji umow
miedzynarodowych w Dzienniku Ustaw w celu uchylenia sie od odpowiedzialnosci
cywilnej - jak ma to miejsce w Polsce w sprawie roszczen Zabuzancow :-)

Niestety, ustawa "prawo łowieckie" przewiduje wypłaty odszkodowań
wyłącznie za szkody w uprawach rolnych. Artykuły 46 do 50:

tiny.pl/hqfwr
Pozostaje więc ubezpieczenie albo sprawa cywilna przeciw zarządcy
drogi - na przykład za źle oznakowane lub źle zabezpieczone miejsce,
choć szanse na sukces niewielkie. Oczywiście pod warunkiem, że
posiada się dowody: świadków zdarzenia, zdjęcia a najlepiej
policyjny protokół.

czytaj cały post a potem komentuj, owszem w przypadku wysłania wniosku pocztą
nie ma konieczności zatrudnienia urzędasów w okienku. Przykład: prawo jazdy,
żeby dostać trzeba iść wo wydziału komunikacji i osobiście złozyć wniosek, pani
w okienku wniosek sobie obejrzy, sprawdzi czy wszystko jest i tyle, dodatkowo
trzeba jeszcze iść do drugiego okienka i zapłacić za dokument, i donieść dowód
wpłaty pani w pierwszym okienku. Potem pani z okienka wysyła wszystko i tak do
Warszawy bo prawo jazdy robi tylko jedno centralne biuro w Polsce. I o tym
pisałem, mamy armię niepotrzebnych urzędasów bo ja mogę sobie przecież ten
wniosek wraz z dowodem wpłaty bezpośrednio wysłać do centralnego biura, bez
potrzeby użerania się z panią w okienku. W polsce wydziałów komunikacji jest
chyba tyle co powiatów, ponad 300, obcinamy jednego urzędasa na powiat i mamy
jakieś 9mln oszczędności (zakładam roczną pensję 30tys brutto), można
nauczycielom dorzucić do pensji bo marnie zarabiają.

masz racje czlowieku piszac ze juz sie nie bedziesz wypowiadal. twoje opinie o
tym co sie dzieje i jak w strazy, sa - mowiac twoim jezykiem - o kant d...
potluc. rob specjalizacje w innej dziedzinie. a co do skladki, to juz
do "Duro", to z przyjemnoscia zobaczymy na tablicy ogloszen dowod wplaty ze
strony komendanta. niestety nie bedziemy mogli "kwotowo" pojsc za jego
przykladem. pozdro dla normalnych

kiedyś byłem klientem Banku Gdańskiego, brrrr.......
nigdy więcej !! ludzie !!!!!!!!!!!
moje pieniądze w ich banku to czysty horror - średnia czasowa podjęcia wypłaty
powyżej X kwoty ( trzeba stać do okienka) to 45 minut, dostajesz kwitek i
stoisz ponownie do kasy plus prowizja dla banku za operację!
ale najlepsze jest to że każda operacja pobrania pieniędzy jest płatna - i u
pani z okieneczka i w bankomacie!KAŻDORAZOWO!!! podkreślam te słowo.
takie cyrki !!!
aha ....i jeszcze parking banku na alei - trzeba obowiązkowo zapłacić miastu za
parkowanie bo jak nie to zaraz mandat
obliczmy: najtańsza 30-minutowa karta postojowa 60gr. plus obowiązkowy długopis
plus chyba złotówka za pobranie z bankomatu lub dwa złote za operację pobrania
WŁASNYCH pieniędzy od pani w banku.
aha ...i najlepsze - kiedyś stojąc do kasy w środku bo bankomat był nieczynny
szukałem starego wyciągu bo nie pamiętałem numeru konta.Usłużna Pani w kasie
powiedziała że znajdzie mnie po nazwisku i imieniu. Wręczyłem więc jej dowód
osobisty i zanim zdążyłem sięzorientować szanowna paniusia zapisała mi pełny
numer konta bankowego na ostatniej stronie mojego dowodu osobistego!!!
Długopisem!!!!Ludzie!!!! ten bank to czysty horror!!! nawet strach pomyśleć co
by się stało jakbym zgubił ten dowód i jeszcze byłbym na przykład podobny do
tego co go znalazł.
brrr....

Brodek napisał(a) w wiadomości: ...


Cóż. W poważne konsekwencje błędu tysiąclecia można wierzyć lub nie.
Ubezpieczyć się warto ;-). Można spokojniej śmiać się z naszych
wnuków pod
koniec dziesiątego tysiąclecia...


    Nawet bezgranicznie wierzac, ze bledy sie pojawia, dla mnie jako
klienta najdotkliwsza moze byc niemoznosc pobrania gotowki przez kilka
dni. Masz sposob, zeby sie od tego ubezpieczyc? :-)
    A jesli chodzi o bledy systemu - nie wyrzucilem ani jednego
papierka, ktory dostalem z banku, szczegolnie jesli mial
pieczatke/datownik. O ile wierze, ze bledy beda, o tyle wierze, ze
potrafie udowodnic, ile mialem pieniedzy. A ze w moim banku
odpowiednia pani naczelnik zna mnie nie tylko z widzenia podczas moich
wizyt w banku :-) , ale wiem, ze czasem obczytuje gupe - mysle, ze
reklamacja nie bedzie nie do przejscia. Wiec niech tam sobie beda
bledy. Nie zamierzam panikowac.


Ma.
Choćby dlatego, że ludzie (po nagłośnieniu psychozy) mogą jednak
pieniążki z
bankomatów np. wyczyścić...
Z drugiej strony oczywiście złodzieje też na tę zależność wpadną...


    I tu jest bol. A nawet dwa bole :-)


Prosty przykład:
Termin płatności za cokolwiek w okolicach 4 stycznia. Wysyłasz
pieniążki
zwykle na wszelki wypadek tydzień naprzód. Czyli tym razem w
okolicach 28
grudnia. A pieniążki nie dochodzą bo gdzieś utknęły po drodze... I
co? Jak
ten, któremu masz zapłacisz będzie miał życzenie to dostaniesz kary,
odsetki...


    Nie przesadzaj. Ty akurat masz dowod wplaty, polecenie przelewu,
wystawione zlecenie stale czy co tam jeszcze. Chyba nie dasz sie
wrobic swojemu bankowi w placenie kar za nie swoje bledy? ;-)


Nie. Problem polega na tym, że ludzie, którzy nie rozumieją o co
chodzi
twierdzą, że na pewno się nic nie stanie.


    Albo spanikuja.


| Na dzisiaj mam zamiar jedynie w uważnie porównać wyci?gi z grudnia
1999
| i stycznia 2000.

Myślisz, że będą identyczne?

Pozdrawiam
Brodek


    Nie. Bedzie inna data :-)))

        Lejak
   jarl@vc.pl
jarl@alpha.net.pl


Pewnie tracac 20000-30000 zolnierzy mozna byloby ta wojne robic za
mniejsze pieniadze.


Pewnie wtedy nie dalo by sie jej robic. Wojne trzeba prowadzic
najtaniej jak sie da, ale nie taniej. :-)
Poziom strat wlasnych przekraczajacy pewna bariere doprowadzi do
spolecznego wrzenia i w konsekwencji do koniecznosci wycofania
wlasnych wojsk.
Wojne ze stratami 20-30k zolnierzy, to moze zrobic ustroj
totalitarny.


Wiele problemow mozna zalatwic z wiekszym marginesme bledu
rozwiazaniami typu napalm czy orange


O! Ba! Pewno.

Tak chwalona przez Remova okupacja Japonii przebiegala dosc
spokojnie miedzy innymi rowniez dla tego ze byla poprzedzona
zmieceniem z powierzchni ziemi dwoch duzych miast japonskich
za pomoca broni jadrowej.
Ot, tak.

Tam nikt nie zrobilby zdobywania Faludzy, tam by ja znukowano,
okupant wykazal ze ma i wole i srodki do tego.

Co? Ze Stany mialy tylko dwie bomby?
No, my dzis to wiemy.
Japonczycy nie wiedzieli. Wiedzieli tylko ze im Stany miasta
zbombardowaly.


Najgorsze jest to ze przecietny przyglup
obwiazany laskami dyanmitu w przescieradle jest powodem zniweczenia duzej
ilosci dolarow ktore mogloby pojsc na inny cel.


A to juz demagogia. Najgorsze? Najgorsze dla kogo.
Inny cel? Jaki cel? Bardzo mnie zastanowilo haslo ktore ktos
gdzies ostatnio rzucil: "A jaki jest pozytek z miliardow dolarow
wydawanych na przemysl kosmetyczny"?.
Juz pomijam to, ze gospodarka Stanow jakos dziwnie na wojnie
interesy potrafila zbijac.


Ale i tak sa to doalry wydane slusznie (tym bardziej  iz nie nasze)
gdyz jest to wojna cywilzacji.


Zieeew. Nigdy o tym nie slyszalem. Mozesz rozwinac?


Kolejnym dowodem na wzyszosc naszej
cywilizajci jest zadeptanie 1000 osob dzis w Iraku. Dl aoponentow i
krzykaczy podam przyklad pogrzebu JPII czyli podobna skala a deptanych nie
bylo.


Tak, wiem, nie karmic trola.


Zrobmy cos zeby wojna sknczyla sie wczesniej a dokladniej abysmy
szybciej podbili Irak i wyslijmy wiecej naszych leniwych zolnierzy zeby
zapracowali na swoje wyplaty i emeryturki.


A Kartagina powinna byc zniszczona.